Columbus, Indiana, rok 1957. W domu zaprojektowanym przez Eero Saarinena dla rodziny Millerów, z wnętrzami Alexandra Girarda, w podłodze salonu wycięto prostokątne zagłębienie i wyłożono je miękkimi poduszkami. Nikt nie siadał tam twarzą do ściany ani do telewizora. Siadało się twarzą do drugiego człowieka.
Dwie dekady później zagłębione salony, czyli „conversation pity”, stały się jednym z symboli lat 70. Niskie, obłe, otulające siedziska ciągnęły się przez całe pomieszczenia, a granica między meblem a architekturą zaczęła się rozmywać. Potem moda minęła, podłogi wyrównano i pozostało po niej głównie wspomnienie z fotografii z epoki.
Pół wieku później dwóch Duńczyków postanowiło przywrócić tamten nastrój bez kucia w posadzce. Poznaj historię sofy, która zaczęła się od jednej krzywej narysowanej na kartce.
Bestsellery









