W 1947 roku Pendżab został przecięty granicą. Lahaur, dotychczasowa stolica regionu, znalazł się po stronie Pakistanu, a milionom ludzi po indyjskiej stronie zabrakło miasta, wokół którego mogliby się zebrać. Jawaharlal Nehru podjął wtedy decyzję, na jaką niewiele młodych państw się zdobywa: zamiast rozbudowywać istniejący ośrodek, kazał zbudować od zera nową stolicę. Miała być — jak mówił — symbolem wolności Indii, nieskrępowanym tradycjami przeszłości.
Nazwano ją Chandigarh. Plan urbanistyczny powierzono Le Corbusierowi, ale to nie on codziennie chodził po budowie. Przez kilkanaście lat mieszkał tam i pracował ktoś inny: Pierre Jeanneret, jego kuzyn i wspólnik, człowiek, którego nazwisko przez dekady stało w cieniu tamtego drugiego. To on zaprojektował meble, które wypełniły biura Sekretariatu, sale sądów, uczelnie i biblioteki nowego miasta. Wśród nich było krzesło o nogach w kształcie odwróconej litery V, z siedziskiem i oparciem z plecionej trzciny.
To historia mebla, który powstał dla urzędników w indyjskim upale, przez dekady stał w zapomnieniu, a potem wrócił jako jeden z najbardziej pożądanych obiektów w historii designu.

Bestsellery









