Mediolan drugiej połowy lat siedemdziesiątych nie był miastem, w którym łatwo myślało się o luksusie. Kryzys naftowy, inflacja, napięcia polityczne, mieszkania coraz mniejsze i coraz droższe. Radykalne eksperymenty włoskiego designu z poprzedniej dekady — kanapy w kształcie ust, fotele-worki, plastik we wszystkich kolorach — powoli traciły impet. Zaczynało się liczyć coś innego: czy mebel da się wnieść po schodach, czy zmieści się w wynajętym mieszkaniu i czy przetrwa przeprowadzkę.
W 1977 roku Vico Magistretti pokazał regał, który odpowiadał na wszystkie te pytania naraz. Nie miał boków. Nie miał tylnej ściany. Zamiast tego miał dwie przekątne, które przenosiły cały ciężar sześciu półek, oraz zawiasy pozwalające złożyć całość na płasko i oprzeć o ścianę jak deskę. Nazwał go Nuvola Rossa — Czerwona Chmura.
Oto historia mebla, który przez blisko pięćdziesiąt lat nie zszedł z produkcji, choć w gruncie rzeczy składa się z kilku desek i kilku zawiasów.

Bestsellery









