Kopenhaga, rok 1958. W przydomowym garażu pewien architekt lepi z gipsu i drutu opływowe, niepokojące kształty — jakby próbował uchwycić formę, dla której nie ma jeszcze słowa. Dla postronnego obserwatora to dziwactwo. W rzeczywistości powstaje tam jeden z najważniejszych mebli XX wieku.
Arne Jacobsen nie szkicował krzeseł. On je rzeźbił. Szukał jednej linii — takiej, która obejmie ciało jak dłoń: osłoni, przytuli, da schronienie. Kiedy wreszcie ją znalazł, świat designu dostał obiekt rozpoznawalny z jednej sylwetki, z drugiego końca pokoju, po sześćdziesięciu latach. Fotel Egg.
Poznaj historię fotela, który narodził się w pierwszym designerskim hotelu świata, trafił do zbiorów muzeów i do dziś wyprzedza swój czas.

Bestsellery









