Producenci

Newsletter

Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.

Pewnego dnia...

Monster 2Pewnego dnia umrę. Przewiduję dramatyczny koniec z odrobiną fajerwerków, trochę bólu z mnóstwem dzikiej muzyki. Ale potem… będzie cicho… cicho przez długi czas.

Będę siedział na małym stołku u szczytu stołu, gotowy do wiecznego posiłku. Siedem ciemnych, skórzanych krzeseł z krwiożerczymi minami otoczy stół. Osiem zestawów sztućców i białych, porcelanowych talerzy leży pośród niezliczonych białych tulipanów na świeżym białym obrusie z białymi wstążkami. Będą też i połyskujące kryształowe kieliszki gotowe by napełnić je niekończącą się ilością świetnego wina.
Świece będą paliły się gdy Callas i Puccini siedzą w rogu nucąc niebiańskie nuty.

Będę czekał na swoich gości. Będę wyczekiwał swoich siedmiu muz. Będę oczekiwał siedmiu najważniejszych kobiet mojego życia, by gościć się przez całą wieczność w ich obecności. Całe piękno, które odkryłem i chciałem mieć w swoim życiu, ostatecznie będzie ze mną.

Motyle
Moje muzy są kolekcją mojego życia. Kolekcjonuję je jakby były motylami. Przez całe życie moje sieci unoszą się z gracją w powietrzu jakbym chciał je złapać nie krzywdząc ich. Chcę traktować je z troską , uwagą i szacunkiem. Nigdy nie przyszpilę motyla by nie latał. Wiem zatem, że nie jestem w stanie zatrzymać ich tylko dla siebie. (Ale gdy odlatują, magicznie rozdwajają się i wtedy mogę je zabrać gdziekolwiek zechcę.) Bez względu na to jak ważna jest dla mnie ta kolekcja wiem, że z moja nieuniknioną śmiercią stracę nie tylko życie, ale również swoją kolekcję muz.

Potwór wewnątrz
Im większe podniecenie przed połączeniem z kolekcja moich muz tym okrutniejszy i bardziej bolesny moment gdy nie wszystkie spośród siedmiu muz przybędą do stołu. Jedna  z nich mogłaby zdecydować by trzymać się z daleka , nie dołączyć, kolejna mogłaby się ode mnie odwrócić. W tak nieszczęśliwym wypadku, przy tak ponurej okazji, w momencie wiecznego żalu zrozumiem czym zasłużyłem na brak lojalności moich muz. Zamrożony   potwór w wolnym krześMonster 1le obudzi się. Wejdzie na stół, pokarze swoje przerażające pazury. Zacznie pluć ogniem, podczas gdy jego skóra stanie się czerwona jak ogień. Z piersi krzesła trysną długie, ostre igły. Jednym szybkim ruchem przybije wszystkie moje lojalne muzy. Zostanę sam przy stole, wino napełni moją czaszkę, przez słodycze stanę się obżartuchem, przez smród sera obetnę sobie nos, na zawsze, na wieki.
 
Dzisiaj, na zawsze…

Ale dzisiaj, mogę nadal usługiwać swoim muzom, muszę pamiętać by karmić je kwiatami i słońcem, poezją i fantazją… Wieczność może trwać na wieki.

 

Tak pisze projektant i wizjoner, Marcel Wanders, o swoim projekcie.

 

Krzesło Monster Chair, zaprojektowane dla Moooi.

Sklep internetowy Shoper.pl